poniedziałek, 5 marca 2012

81.


I : Pół miski płatków musli, wiejski i kromka brązowego chleba z serem i pomidorem, herbata  cytryną i cukrem
II: Bułka sojowa z wędliną, serem i pomidorem, kawa
III: 100g kaszy kuskus, buraczki i dwa kotlety mielone – nie, nie smażone :d Upiekłam bez grama tłuszczu, herbata z cytryną i cukrem
IV: Serek wiejski
Naszło mnie dziś na mielone. Nie chciałam ich smażyć, bo pochłaniają dużo, za dużo oleju. Ułożyłam je w żaroodpornym naczyniu, wstawiłam do piekarnika i nie chwaląc się wyszły świetne pieczone kotlety mielone. Lepsze niż  z patelni. Odzwyczaiłam się tak od oleju, że aż mi on śmierdzi.
Miałam biegać drogą – ale nie wyrobiłam się z czasem, najpierw musiałam ogarnąć lekcje. Poszłam więc biegać po schodach. Mam schody do piwnicy na dworze, schodków jest sześć. Wbiegłam i zbiegłam łącznie 150 razy. Czyli 75 wbiegów i 75 zbiegów. Co daje po 450 schodków. Mój pies dziwnie na mnie patrzył :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz