I: 3/4 miseczki płatków z wiśniami, wiejski, dwie razowca z serem i pomidorem
II: Bułka sojowa z serem, wędliną i pomidorem
III: Kefir naturalny
IV: Bułka dyniowa z dwoma plastrami wędliny
V: Miseczka zupy mlecznej z makaronem
VI: Garść orzechów.
Beznadzieja. Idę a rowerek, chociaż na tyle na ile będę czytała opracowanie lektury. Jestem na nogach od 5;30, do domu wróciłam o osiemnastej - masakra jakaś. Padam na twarz, a jeszcze muszę się pouczyć. Nie chodzi o samo zmęczenie. Wkurza mnie to, że nie mam czau, by należycie się sobą zająć, bo pierniczone 89 na wadze ciągle stoi. Aż traci człowiek motywację. Całkowicie. Do czegokolwiek. Nie mogę się doczekać gdy wszystko po roztopach obeschnie. Chcę już zacząć biegać.
Ja też chcę już biegać!
OdpowiedzUsuńMoja waga też stoi, o ile nie przesunęła się w prawo.. :<
największym demotywatorem w odchudzaniu jest waga, która stoi w miejscu:<
OdpowiedzUsuńale nie poddawaj się, ona się tak tylko z Tobą droczy;)