I: Trzy jajka usmażone na masełku i jakaś surówka z kapusty, albo czegoś. Sama nie wiem.
II: Jeden brzuszek wędzony z łososia, dwie kromki chleba razowego i dwa śledzie po kaszubsku
III: Jabłko
IV: Miseczka zupy grzybowej, kromka razowego, trzy drewniane łyżki bigosu i dwie mandarynki
V: Dziesięć orzeszków arachidowych z czekoladą
VI: Serek wiejski i kakao(będzie)
Pomiędzy pierwszym, a drugim posiłkiem wypiłam też kawę i herbatę. Pomiędzy Trzecim, a czwartym byłam na dość długim spacerze z psem, zmarzłam strasznie, jak wróciłam do domu to miałam tak czerwone policzki, jak kolor krwi. Ale był to spacer przyjemny. Zaraz jeszcze chyba przejadę sobie jakieś dwieście pięćdziesiąt kalorii za te orzeszki na rowerku. Mam wrażenie, że dzisiaj zjadłam dużo, za dużo. Źle czuję się we własnym ciele. Lepiej niż iks czas temu, ale i tak źle. Wiem, takie myślenie jest złe.
Ja też za dużo zeżarłam dzisiaj -.-
OdpowiedzUsuń