Kompletnie nieudany dzień.
Z samego rana zaatakowała mnie @. :(
Wyglądam za okno - kolejna porażka. Śniegu masa, odśnieżania miałam bardzo dużo. Moje podwórko do małych nie należy, a odśnieżyć trzeba niemal całe. Ehh. Później byłam na średnio długim spacerze z pieskiem. Tabletki od bólu brzucha jem garściami niemalże.
I: Miska płatków musli z garścią orzechów ziemnych i wiórek kokosowych. Kawa z mlekiem
II: Grahamka z białym chudym twarogiem i łyżeczką konfitury z żurawiny.
III. Dwa małe jabłka
IV: Orzechy w panierce.
Zabijcie mnie. Nienawidzę wpadać w doły psychiczne. Ludzi też chyba nienawidzę w dużej mierze.
Dobijają mnie moje błędy. To, że stoję w miejscu. Nie wiem co mam robić.
środa, 25 stycznia 2012
wtorek, 24 stycznia 2012
62.
I: Bułka ciemna z pieczoną piersią kurczaka w pomidorach (średni kawałek podzielony na dwie części bułki), serek wiejski, łyżeczka sosu czosnkowego, kawa z mlekiem
II: Dwie średnie mandarynki, średni banan, małe kiwi, ½ jogurtu naturalnego i pełna garść płatków musli – wymieszane – pyszna sałatka.
III: Makaron z pulpetem z mięsa mielonego i dwa żeberka (z których niewiele zjadłam, bo chudego mięsa tyle co kot napłakał) i dwa kiszone ogórki.(Przed obiadem zjadłam jeszcze cztery plasterki wędliny)
IV: Duża marchew, twarożek drobnoziarnisty 185g i duuuży kubek kakao.
65 minut na rowerku.
Poodwiedzam Was jutro. Nie mam już dziś siły, oczy mi się zamykają.
62.
I: Bułka ciemna z pieczoną piersią kurczaka w pomidorach (średni kawałek podzielony na dwie części bułki), serek wiejski, łyżeczka sosu czosnkowego, kawa z mlekiem
II: Dwie średnie mandarynki, średni banan, małe kiwi, ½ jogurtu naturalnego i pełna garść płatków musli – wymieszane – pyszna sałatka.
III: Makaron z pulpetem z mięsa mielonego i dwa żeberka (z których niewiele zjadłam, bo chudego mięsa tyle co kot napłakał) i dwa kiszone ogórki.
IV: Duża marchew, twarożek drobnoziarnisty 185g i duuuży kubek kakao.
65 minut na rowerku.
Poodwiedzam Was jutro. Nie mam już dziś siły, oczy mi się zamykają.
poniedziałek, 23 stycznia 2012
61.
I. Bułka ciemna z serem i plastrami wędliny – na każdej połówce 3 plastry wędliny, jeden sera. Do tego wiejski ze szczypiorkiem i kawa z mlekiem
II. Banan i jabłko, herbata malinowa.
III. Dwa gołąbki z płynną przyprawą Winiary
IV. Cztery małe plastry ananasa i garść orzechów ziemnych – sama obierałam
V. Twarożek ziarnisty 185g. i dwie marchewki.
Godzina wspaniałego spaceru z kochanym psem <3
piątek, 20 stycznia 2012
60.
I: Płatki pszenno ryżowe z czekoladą i truskawkami wymieszane z serkiem wiejskim.
II: Kefir naturalny i jabłko
III: Ciemna bułka z wędliną, serem i pomidorem
IV: Jabłko i kilka wafli ryżowych (z wafli wychodzi 120 kcal)
V: Ziemniaki, surówka i dwa pulpety
VI: Twarożek granulowany i duży kubek kakao.
Miałam do domu wrócić o 14, wróciłam o 17. Cholery idzie dostać. Nie byłam na kawie i ciachu - w sumie lepiej. Nie najadłam się słodkiego. Zjadłam V posiłek i zasnęłam. Wstałam niedawno, wzięłam prysznic i wróciłam do łóżka. Jestem wykończona, jeszcze dziś tak przemarzłam. Ale zaczynają się ferie.
II: Kefir naturalny i jabłko
III: Ciemna bułka z wędliną, serem i pomidorem
IV: Jabłko i kilka wafli ryżowych (z wafli wychodzi 120 kcal)
V: Ziemniaki, surówka i dwa pulpety
VI: Twarożek granulowany i duży kubek kakao.
Miałam do domu wrócić o 14, wróciłam o 17. Cholery idzie dostać. Nie byłam na kawie i ciachu - w sumie lepiej. Nie najadłam się słodkiego. Zjadłam V posiłek i zasnęłam. Wstałam niedawno, wzięłam prysznic i wróciłam do łóżka. Jestem wykończona, jeszcze dziś tak przemarzłam. Ale zaczynają się ferie.
czwartek, 19 stycznia 2012
59.
I: Miseczka płatków pszenno ryżowych, kilka czekoladowych i suszone truskawki. Serek wiejski.
II: Bułka ciemna ze słonecznikiem, plastrami pomidora, kawałkiem sera i wędliny. Jabłko.
III: Kefir
IV: Dwa plastry wędliny, jeden sera, dziesięć orzeszków ziemnych – już obłuskanych, bez niczego. Garść surówki. Kawa – próbowałam zjeść coś żeby później nie żałować, a byłam głodna jak wilk. Aaaa i pół pomidorka.
V: Makaron z surówką z winegretem i chyba na makaron sobie rozpuszczę ser, bo nie znalazłam w domu żadnego mięcha, a rodzice kupili sobie gotowe pulpety – ja tam tego jeść nie zamierzam.
Później planuję albo doczytać książkę, albo obejrzeć film więc siądę na rowerek. Wczoraj jeździłam pół godziny. Dziś chce dłużej. Waga albo stoi albo idzie w górę, a ja chcę w dół. Pójdę jeszcze sobie po wodę, jakoś muszę zmęczyć chociaż litr. Mało wody piję. Nie jem chyba też znowuż aż tak dużo, a waga stoi – BRAK RUCHU !
No i jeszcze zostanie zjedzenie jakiejś kolacji późnej. A, że późna to zjem serek wiejski. Miałam siąść z mamą zaplanować jadłospis na cały tydzień i jak zwykle – cztery litery. Chyba zrobię to sama i będzie musiała mnie po prostu znosić z moimi dziwactwami :D
środa, 18 stycznia 2012
58.
I: Miseczka płatków owsianych z czekoladą z torebki (Powinno mi się dać nobla, bo byłam pewna, że to jednorazowa paczuszka musli) i serek wiejski
II: Jogurt pitny grejfrutowy
III: Bułka ciemna ze słonecznikiem, serem i pieczoną piersią z kurczaka w pomidorze.
IV: Kilka czipsów i bakeroolsów (źle że w kinie się je:()
V: Ryż z warzywami duszonymi i sałatka z sałaty i bodajże buraczków, kilka mandarynek
VI: jeszcze nie wiem co zjem. Chyba kakao i plastry sera. Może kilka fistaszków - kupiłam niełuskane ^^
Byłam w kinie na "W ciemności" Gorąco polecam. Jeden z lepszych Polskich filmów ostatnich lat. Drugi po Sali Samobójców. Muszę się dziś zmusić do rowerka, bo te czipsy w kinie..
I umówiłam się na ciacho i kawę z przyjaciółką na piątek - tak rzadko się spotykamy, przez to, że w LO jesteśmy w różnych klasach, że masakra. Znacie jakiś zestaw ćwiczeń, takich które można wykonać w domu? Rowerek - ile można? Nudzi mi się jak jadę za długo. Może dlatego jeżdżę coraz mniej, zamiast coraz więcej. No i trzeba wrócić do picia nałogowo wody. Nie wiem jakim cudem waga dziś pokazała 4kg więcej niż wczoraj. Brawo. Nierealne, prawda??
Subskrybuj:
Posty (Atom)