piątek, 3 lutego 2012

67.

I: Miska płatków pszenno ryżowych (mniejsza porcja) i serek wiejski
II: Kawa 3w1
III: Kawa czarna i bułka ciemna z sałatą, wędliną i dwoma łyżeczkami sosu czosnkowego
IV: ziemniaki z sałatą i trzema placuszkami, które robi się z pora, pieczarek, mąki, krojonej piersi kurczaka, no i się smaży, mama ze względu na mnie smażyła na małej ilości oleju
V: Kakao i dwie mandarynki
VI: Wiejski i cała pyszna papryka

Nie mam dzisiaj zdjęć.
Zaraz pójdę zrobić 50 brzuszków.

Edit : zrobiłam 55 brzuszków i na razie nie będę zwiększała ich liczby, bolą mnie plecy i brzuch, muszę się oswoić z 50, a później znów będę zwiększać liczbę ; )
A tu mam obrazek, który bardzo mnie śmieszy, że co o nim sobie przypomnę to się chichram jak głupia ;D

3 komentarze:

  1. Jest dobrze. Zjadłabym paprykę i wiejskiego.. Planowałam to na niedzielę, ubiegłaś mnie :D
    Mama zrobiła to z chęcią czy raczej tak jak moja z "ale wydziwiasz"? :P

    OdpowiedzUsuń
  2. HAHAHHAHHA jak ja bym chciała, żeby to była prawda!
    Gratuluję brzuszków :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Eee... Moim zdaniem jakieś bzdury. Robię brzuszki codziennie od jakichś 2 lat. Brzuch był bardziej umięśniony, płaski i twardszy. Dopiero od pół roku nie mam nadwagi, więc można robić je nawet z nadwagą. Po prostu efekty nie są aż tak zauważalne.
    No no, liczę na zdjątko ciacha jutro na blogu! ^^

    OdpowiedzUsuń