Dawno nie pisałam. Jestem rozgarnięta jak paczka gwoździ.. Próbowałam odtworzyć to co jadłam przez poprzednie dni, ale nie jestem w stanie. Błędem było nie zapisywanie tego na jakiejś kartce, czy w notatniku komputerowym. Zdjęć też nie mam bo muszę ogarnąć mój telefon, robi cały czas rozmazane zdjęcia. Ogólnie nie było źle, tylko przed wczoraj zjadłam trochę czekolady, a wczoraj wypiłam jedno piwo. Ogólnie zdrowo i z umiarem.
Dzisiaj :
I: Serek wiejski, szklanka zielonej herbaty, miseczka płatków "poduszkowców" z nadzieniem czekoladowym, nic, że go nie czuć :)
II: Bułka ziarnista z wędliną, serek i sałatą.
III: Dwa jabłka
IV: Ziemniaki, dwa pulpety z mięsa mielonego i sałatka z sałaty, papryki i pomidorów.
V: Garść wiórków kokosowych, około dwóch garści orzechów ziemnych i kisiel
Na kolację planuję zaraz iść i zrobić tuńczyka z jajkiem i przyprawami.
Po kolacji siądę na rowerek, trzeba przejechać 30-45 minut, żeby dopić do 500kcal. A nauki teoretycznej dużo, więc podręcznik w łapkę i jedziemy.
Później lub jutro pozaglądam do Was.
;) miłego pedałowania!
OdpowiedzUsuńNie ma to jak Walentynki spędzone z książką xD
OdpowiedzUsuńŚwietnie sobie radzisz, oby tak dalej! :)