wtorek, 28 lutego 2012

77.

I: Miseczka płatków z wiśniami suszonymi, serek wiejski.
II: Dwie mandarynki i bułka sojowa z serem, wędliną i pomidorem.
III: Kefir naturalny i jabłko
IV: Kawa z mlekiem i garść orzechów – wcale nie miałam ich w planie, ale jak weszłam do domu o siedemnastej czekając na obiad – myślałam, że zwariuję z głodu.
V: Saszetka ryżu białego z dwoma pomidorami i tuńczykiem.
VI:  Trzy marchew i jajko na twardo – będzie
Jestem na siebie mocno zła, w szkole zostałam poczęstowana ciastkiem, które zjadłam – niby nic, ale postanowienie umknęło. Zapominałam o tym -.-W każdym razie – nie wyszło z zerowym licznikiem słodkości, co nie oznacza, że na tym jednym można się zatrzymać, tak też zrobię.
W szkole dwie godziny męczącego wf – wyszłam z lekcji cała mokra. Ale to dobrze…  Później jeszcze sobie siądę na rowerek. 
Nienawidzę wtorków i śród – wówczas moje jedzenie jest rozregulowane przez godziny w szkole.Chyba zaraz siądę i rozpiszę sobie godziny spożywania posiłków, żeby odstępy czasu były w miarę równe. Denerwuje mnie albo całkowity brak apetytu, albo całkowity głód. Chcę to zrównoważyć, bo zauważyłam, że to jest przyczyną zatrzymania wagi.

1 komentarz:

  1. Mnie też denerwują takie zmiany. Jednego dnia potrafię być głodna bez przerwy, innego mogę nie jeść nic cały dzień. -,-

    Oddaj mi ryż! Mam teraz na niego ochotę, ale nie chce mi się gotować i jest za późno :<

    OdpowiedzUsuń