I: Miseczka płatków z wiśniami suszonymi, serek wiejski.
II: Dwie mandarynki i bułka sojowa z serem, wędliną i pomidorem.
III: Kefir naturalny i jabłko
IV: Kawa z mlekiem i garść orzechów – wcale nie miałam ich w planie, ale jak weszłam do domu o siedemnastej czekając na obiad – myślałam, że zwariuję z głodu.
V: Saszetka ryżu białego z dwoma pomidorami i tuńczykiem.
VI: Trzy marchew i jajko na twardo – będzie
Jestem na siebie mocno zła, w szkole zostałam poczęstowana ciastkiem, które zjadłam – niby nic, ale postanowienie umknęło. Zapominałam o tym -.-W każdym razie – nie wyszło z zerowym licznikiem słodkości, co nie oznacza, że na tym jednym można się zatrzymać, tak też zrobię.
W szkole dwie godziny męczącego wf – wyszłam z lekcji cała mokra. Ale to dobrze… Później jeszcze sobie siądę na rowerek.
Nienawidzę wtorków i śród – wówczas moje jedzenie jest rozregulowane przez godziny w szkole.Chyba zaraz siądę i rozpiszę sobie godziny spożywania posiłków, żeby odstępy czasu były w miarę równe. Denerwuje mnie albo całkowity brak apetytu, albo całkowity głód. Chcę to zrównoważyć, bo zauważyłam, że to jest przyczyną zatrzymania wagi.
Mnie też denerwują takie zmiany. Jednego dnia potrafię być głodna bez przerwy, innego mogę nie jeść nic cały dzień. -,-
OdpowiedzUsuńOddaj mi ryż! Mam teraz na niego ochotę, ale nie chce mi się gotować i jest za późno :<