Wczoraj :
I: Miseczka płatków z garścią wiórek kokosowych, serek wiejski, ½ małej bułki ciemnego chleba z pastą z makreli
I: Miseczka płatków z garścią wiórek kokosowych, serek wiejski, ½ małej bułki ciemnego chleba z pastą z makreli
II: Bułka z serem i pomidorem
III: Ryż z pomidorami i tuńczykiem, kilka łyżek buraczków
Dzisiaj :
I: Miseczka płatków z garścią wiórek kokosowych, mała bułka dyniowa z twarożkiem i świeżym szczypiorkiem.
II: Kefir naturalny i jogurt kawowy
III: Bułka ciemna słonecznikowa z wędliną i pomidorem
IV: Makaron z pastą pomidorową, sałata z przyprawami i buraczkami, kawałek pieczonego w przyprawach kurczaka.
V: Kawa z czterema mandarynkami.
Wiem, dawno mnie nie było. Problemy w szkole, w domu, w przyjaźni, z Internetem – musiałam się jakoś ogarnąć, doprowadzić do ładu. Trochę choruję, jestem osłabiona – nie chorowałam na coś poważnego (grypa, angina itp.) od dobrych sześciu lat. Ale w tym roku ciągle jestem przeziębiona. Kicham, kaszlę, źle sypiam.
Macie wielkopostne postanowienia? Ja mam. Zero słodycz. Zero alkoholu. Nie żebym nałogowo piła, czy coś, ale nie będę piła wcale.
Wczoraj chciałam iść pobiegać, pobawić się z psem aktywnie, na podwórku – ale jak wypuszczałam psa z zagrody zobaczyłam, że podczas wczorajszych roztopów nazbierało się strasznie dużo wody, właz do studni cały jest oblodzony, musiałam wynieść całą wodę z zagrody i skuć lód. Przeciążyłam sobie ręce, kiedy kładłam się spać po pierwszej z nocy myślałam, że z bólu oszaleję. Cieszyłam się, że dzisiaj będę miała lżejszy dzień, ale jak wstałam to od razu zmieniłam zdanie. Kilogram więcej, dziki ból brzucha i kolejne syfy na twarzy – miło. Zapowiada się kilka dni na silnych tabletkach.
Oj, mnie też chyba choróbsko bierze. To wszystko wina globalnego ocieplenia! :P
OdpowiedzUsuńNie przejmuj się kilogramem, może woda zatrzymała Ci się w organizmie? Moim zdaniem jesz malutko, więc niemożliwe, abyś przytyła.
Trzymaj się:*