wtorek, 14 lutego 2012

72.

Zły dzień! 
I: Miseczka płatków poduszkowców (w sumie to była ich garść) i garść owsianych, dwie kromki razowca z wędliną sałatą, pomidorem, szklanka czerwonej herbaty. 
II: Jogurt malinowo żurawinowy
III: Bułka ciemna (Niestety ze szkolnego baru)
IV: Kanapka z mięsem i kawa 
V: Sałatka z tuńczyka, tj. sałata gotowa, szatkowana z lidla z puszką tuńczyka, 1 i 1/2 pomidora, jajko - z całej tej sałaty pół było moje, pół mamy
VI: Kanapka z miodem i szklanka maślanki

Bułka z baru - pomijając to, że kosztuje trzy złote a nic prawie w niej nie ma - to jest z około łyżeczką majonezu, plastrem pomidora, dużo sałaty i czegoś sałato-podobnego, plaster wędliny, sera, ogórek - ogólnie smaczne, gdyby nie było majonezu byłoby w ogóle super. Niestety jutro też mnie ta bułka czeka, ponieważ nigdzie dzisiaj nie dostałam już ciemnych bułek. Żal, no. 

W ogóle wiem, dzień masakryczny, wyszłam z domu o siódmej, nieoczekiwanie musiałam zostać w mieście dłużej, do domu weszłam po dziewiętnastej. Od razu siadłam do książek, nie mam jeszcze zrobionych nawet 50%. Jestem załamana tym co dzieje się w szkole, nauczyciele powariowali. Nie miałam nawet chwili na rowerek. Ja chcę wakacje...

2 komentarze:

  1. Welcome in real life bejbeee :***
    Wiem,że Ci ciężko. I wiem,że na studiach jest jeszcze ciężej(choć wolę studia-okienka mnie ratują, mniej zajęć więcej nauki w domciu)

    OdpowiedzUsuń
  2. A kto ich nie chce?
    Damy sobie radę, ja też ostatnio jestem taka zabiegana.
    Nie wiem czemu twierdzisz, że dzień był zły. Jakbyś zobaczyła mój wieczorny jadłospis... -,-

    OdpowiedzUsuń