niedziela, 6 listopada 2011

013.

I: Jajecznica z dwóch jajek, trzech plasterków chudej wędliny, dwóch pomidorów na łyżce masła. Chrupkie pieczywo. Zaraz po śniadaniu zjadłam lizaka i wypiłam kakao słodzone słodzikiem. (Miałam takie łaknienie, że masakra.)
II: Około 200 ml rosołu z makaronem i marchewką.
III: Mandarynka i duże khaki
IV: Ziemniaki, buraczki z cebulką i kawałek kuraka pieczonego w przyprawach
V: Serek wiejski z odrobina słonecznika, zarodków i dwoma małymi pomidorami. Do tego dwie kromki chrupkiego z pastą z makrelki. 


Cały dzień w książkach. A i tak nic ku@wa nie umiem! Wrrr. Dlatego też jutro nie zawitam do szkoły. Bywa. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz