środa, 9 listopada 2011

016.

Udało się - ten koszmarny dzień za mną. Hurrra!
I: Owsianka z mandarynkami i serek wiejski
II: Bułka z wędliną, serem, pomidorem, naturalny kefir
III: Sałatka z tuńczyka słodko kwaśna
IV: Dwa gołąbki
V: Khaki, dwie śliwki i cukierek

1 komentarz:

  1. Ładnieeeeeeeee! Za to u mnie masakra. Straciłam poczucie czasu(nie wiem jakim cudem 6 godzin minęło mi jakby była to chwila- ale tak już bywa w dobrym towarzystwie =)Jutro dodam moje jedzonko bo dzisiaj nie mam czasu na zliczanie wszystkiego. Trzymaj się :*****

    OdpowiedzUsuń