I: Mała czarna bułka z wędliną, serem i pomidorem, wieśniak i pół szklanki kakaa
II: ------------------||-----------------------------, kefir naturalny
III: Jogurt pitny, owoce leśne
IV: Kasza, pierś na parze i fasolka szparagowa. Zjadłam jeszcze mandarynkę i średnie khaki.
V: Kakao z garstką wiórek kokosowych
Mam dziś strasznie głodny dzień i zalatany. Zaraz lecę na korki, późno wrócę więc pewnie będę jadła wiejski z czymś, czymkolwiek, albo... albo.. jogurt naturalny z odrobiną otrąb, zarodkami i pestkami dyni. Zobaczę.
Beznadziejnie wyszło ze śniadaniem, mleka w domu miałam tyle co na pół szklanki kakaa, na owsiankę nie było mleka i taki błąd żywieniowy - dwa razy to samo. Nie wiem jak motywować się do ćwiczenia. O ile z żarciem się trochę hamuję, nie jem chleba i słodyczy, a jak chce mi się słodkiego mocno to jem owoce - o tyle nie wiem jak zmotywować się do ćwiczeń, bo waga mi stoi, a nie chcę, żeby stała, chcę by leciała w dół!
Muszę się za siebie ostro wziąć. Kakaa też nie powinnam powtarzać -.- Ale łaknienie na czekoladę i przemarznięcie zdecydowało o wypiciu kakaa. Czy kakao ma w sobie coś złego?
Zależy jakie kakao. Pij to ciemne , a nie słodziutkie z tygryskami czy królikami przeznaczone dla dzieci żądnych cukru.
OdpowiedzUsuńPropos- kakao jest nieodmienne :D Uważaj na nabiał- utrudnia chudnięcie :)
Niestety zaczyna wolno lecieć. A jak u Ciebie z wynikami krwi? Wszystko w porządku? Nie masz żadnej tarczycy ani niedoborów? Ja mimo ćwiczeń i diety mam wagę oporną i grzesze przez co wolniej spada.
A chleb litewski średni jest. Ma w sobie kminek i charakterystyczny kminkowy posmak( ten który ja kupiłam przynajmniej). Zwlekam się na fitness :D Trzymaj mi się!
OdpowiedzUsuń