wtorek, 1 listopada 2011

008.

Nie piszę nic o jedzeniu. Bo dziś się nie pilnowałam. Źle się czuję.. psychicznie. Mam dół i nie wiem co jeszcze. Mam po prostu dość wszystkiego wkoło.
Od jutra znowu się pilnuję. Muszę. Bo chcę być piękna.
Jedynym plusem dnia dzisiejszego jest to, że założyłam dziś niedawno kupiony sweterek i wyglądam w nim o niebo lepiej niż w momencie jego kupienia. No i zebrałam pochwały za mój wygląd w spódnicy.
Ale ochoty na nic nie mam. Chcę czegoś, czego dostać nie mogę. Mój stan psychiczny jest zły. 

1 komentarz:

  1. U mnie koszmarnie z rodzicami. Teraz już nawet nie kłótnie a wymiana zdań i inne światopoglądy.
    Dopiero na studiach odżyłam i umiem być sobą=)
    Powoli godzę się z tym że jest tak a nie inaczej i Oni są jacy są i w jakiś pokręcony sposób mnie kochają-choć nie umieją tego wyrażać jak innych rzeczy i uczuć w stosunku do świata.
    Zły stan psychiczny? Wiesz kiedyś bym zadzwoniła do przyjaciółki, ale to przez nią ten komplusik.
    Mam ochote się spić,a Ty? Coś szczególnego z tą chęcią? Facetczy cos innego? Jak facet- to będziesz go miała. Na takich zawsze znajdzie sie sposób

    OdpowiedzUsuń